Aktualności - relacje
2010-08-31 15:12:06

Stop dopalaczom

Pytam: Czy podałbyś dopalacze (czy, jak wolisz, pamiątki) swojemu dziecku?     Przeczytaj artykuł Marcina Jagły*

Czy tolerancja może być zgodą na zło? Przecież wiadomo, że te nie do końca przebadane substancje szkodzą zdrowiu! A jednak ktoś wynajmuje lokal na sklep, tłumacząc swój brak sumienia i chęć zysku tym, że jest tylko wynajmującym. Ktoś inny trudni się sprzedażą dopalaczy i ku zdziwieniu kontrolerów dodaje, że przecież nie robi nic złego, bo sprzedaje pamiątki, a uściślając – artykuły kolekcjonerskie. 

W ostatnim czasie mieszkańców wielu polskich miast, w tym także Nowego Targu, zbulwersowała informacja o powstaniu sklepów oferujących dopalacze, czyli środki o działaniu zbliżonym do narkotyków. Ich sprzedaż rozlała się już na całą Polskę.

Dopalacze to termin nieposiadający charakteru naukowego. Używa się go potocznie dla nazwania grupy różnych substancji lub ich mieszanek o rzekomym bądź faktycznym działaniu psychoaktywnym, nieznajdujących się na liście substancji kontrolowanych przepisami Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Niestety, producenci i sprzedawcy tych specyfików wstrzelili się w istniejącą lukę prawną i pomimo wielu prób w całym kraju nie udało się zahamować tego procederu. W perfidny i sprytny sposób omijają przepisy, umieszczając na opakowaniu adnotację, że jest to „produkt kolekcjonerski, który nie nadaje się do spożycia przez ludzi”.

Zapyta ktoś: czy samorząd może zabronić prowadzenia tego typu działalności na etapie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej? Niestety, nie ma takiej możliwości, bo wpis do ewidencji działalności gospodarczej jest formalnością, nie można go nikomu odmówić. Inna sprawa, że punkty te są rejestrowane jako „pozostała sprzedaż detaliczna prowadzona w niewyspecjalizowanych sklepach”. Dopalacze w obiegu prawnym funkcjonują – o zgrozo! – jako sklepy z artykułami kolekcjonerskimi, a w Polsce pamiątkami handluje się legalnie. Podmioty działające w Nowym Targu mają zarejestrowaną działalność w innych gminach (Szaflary, Kościelisko, Zakopane).

Ku przerażeniu wszystkich na naszych oczach realizuje się zasada pecunia non olet! Jak inaczej można wytłumaczyć otwarcie sklepu oferującego sprzedaż „z dowozem na miejsce”?

Rodzi się kolejne pytanie: w jaki sposób rodzice mogą uchronić swoje dzieci? Jednoznacznej recepty nie ma. Jan Paweł II powiedział na nowotarskim lotnisku: „Rodzina Bogiem silna”. Tak, to właśnie zdrowa, troskliwa i wierząca rodzina jest fundamentem życia, miłości i wychowania. Trzeba rozmawiać o problemach z dziećmi, trzeba nauczyć się słuchać, co dziecko ma do powiedzenia. Należy też zbudować jasny system wartości, pomóc dziecku radzić sobie w sytuacjach nacisku ze strony rówieśników.

Dziś samorząd nie ma instrumentów prawnych do walki z dopalaczami. Oczywiście, podejmowano próby zahamowania tego procederu, ale spełzły one na niczym. Bowiem po wpisaniu jednej czy drugiej substancji do Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii okazywało się, że została ona natychmiast wycofywana z obrotu, a na jej miejsce wprowadzano kilka nowych. Samo badanie tych produktów jest czaso- i pracochłonne. Pewną jaskółką jest kolejna próba nowelizacji ustawy, która zwraca uwagę na ten istotny problem. Sprawa jest na tyle pilna, że powinna być rozwiązana w trybie podobnym do przepisów antyhazardowych. Samorząd, który przecież od dwudziestu lat jest najbliżej ludzi i wie, jak rozwiązywać ich problemy, powinien mieć instrumenty prawne, bo działa szybciej i skuteczniej. Niestety, w tej istotnej kwestii takich instrumentów mu brak.

W sprawie dopalaczy Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu, zareagował natychmiast powiadomieniem policji i sanepidu. Sklepy zostały skontrolowane przez straż miejską i inne służby. Włodarz miasta wystąpił też z petycją o zablokowanie sprzedaży dopalaczy do podhalańskich posłów i minister Ewy Kopacz, a do prezydenta Bronisława Komorowskiego z prośbą o przyśpieszenie prac nad ustawą. Do rodziców gimnazjalistów z klas trzecich burmistrz wysłał bardzo osobisty apel. Czytamy w nim: „Z ogromnym niepokojem przyjąłem informację o powstaniu w Nowym Targu sklepów zajmujących się sprzedażą dopalaczy, czyli środków odurzających o działaniu zbliżonym do narkotyków. Z problemem tym od kilku lat zderzają się polskie samorządy i rodziny. Dopalacze oprócz sieci handlowych dostępne są także za pośrednictwem internetu, co w sposób znaczący powiększa skalę zagrożenia. Pomysłodawcy, wykorzystując luki prawne i kierując się chęcią zysku, w sposób legalny rozprowadzają te substancje psychoaktywne. Paradoksalnie na etykietach i opakowaniach zamieszczają adnotację, że są to artykuły kolekcjonerskie, które nie nadają się do spożycia przez ludzi. To ostatnie stwierdzenie powinno wzbudzić Państwa niepokój, jeżeli dojdzie do sytuacji, w której Wasze dziecko zetknie się z tzw. »dopalaczami« lub przyniesie do domu kolorowe opakowanie ze wspomnianą adnotacją”.

O sprawie burmistrz poinformował dyrekcje wszystkich szkół z prośbą o włączenie tematu dopalaczy do szkolnych programów profilaktyki. Dopalaczom zdecydowanie sprzeciwili się także radni. Solidne szkolenie odbyło się w nowotarskim magistracie już rok temu dla grupy ok. 50 osób, głównie pedagogów szkolnych, policjantów, kuratorów sądowych, psychologów. Szkolenie prowadził bardzo dobry specjalista z Komendy Głównej Policji. Obiekt usytuowany w pobliżu jednej ze szkół został objęty monitoringiem wizyjnym. Uruchomienie sklepu z dopalaczami naprzeciwko szkolnych drzwi, w pobliżu kościoła graniczy z bezczelnością, ale też jest potwierdzeniem determinacji w rozprzestrzenianiu zła.


*Marcin Jagła, naczelnik Wydziału Infrastruktury Społecznej i Promocji w Nowym Targu, członek Kapituły „Trzeźwego Umysłu”

OdpowiedzialnyKierowca.pl
Niezbędnik ZTU 2012
powrót
powrót na stronę główną